Długo tu było cicho. Powód? Życie…

Pora na reaktywację bloga, przy czym od dzisiaj będzie tu przede wszystkim o zupełnie innych tematach niż do tej pory: będzie o alienacji rodzicielskiej, czyli o przemocy emocjonalnej rodzica (najczęściej zaburzonego emocjonalnie) w stosunku do własnego dziecka, mającej na celu zniszczenie więzi łączącej je z drugim rodzicem i zagarnięcie je tylko sobie, niczym rzeczy.

Dlaczego o tym? Dlatego, że ten problem mogę „osobiście” opisać: ja, czyli „smok” z tego bloga, opiszę pewne zjawisko na przykładzie między innymi znanej Wam „smoczycy”.

Dzisiaj tylko wstęp i zapowiedź pewnego cyklu, który ma dać do myślenia czytelnikom i obserwatorom: ma pokazać jak często osoby, które obserwujemy i lubimy, które dla nas są z pozoru wrażliwe, emocjonalne, uczuciowe, potrafią zamieniać się w bezdusznych „mścicieli”; takich, którzy w psychopatyczny wręcz sposób, nie mogąc się zemścić na drugim rodzicu w żaden „dorosły” sposób (cokolwiek to znaczy), wciągają w swoją bezsensowną zemstę bezbronne dziecko, posługując się przy tym fałszywymi oskarżeniami, manipulacją, groźbami emocjonalnymi w stosunku do dziecka, aby to wykonało jakieś „zadanie” (np. wypowiedziało „coś” na nagraniu) – łatwe do udowodnienia i wykazania, ale tragiczne w skutkach dla psychiki tego dziecka.

To wbrew pozorom bardzo częste zjawisko, opisywane w wielu publikacjach naukowych przez biegłych psychologów, natomiast niestety w Polsce wciąż marginalizowane i niechętnie dostrzegane przez „społeczeństwo” oraz organy, mające na celu te dzieci chronić. Dopóki dziecko nie ma siniaków, dopóty przemocy psychicznej nikt nie dostrzega – tu ostracyzm społeczny nie działa, każdy woli odwrócić oczy, bo „matka jest święta”. A to, że mogą u niej występować zaburzenia psychiczne? W sumie nikogo nie obchodzi, bo po co się wychylać…

Wszystko będzie poparte faktami: m.in. dokumentami i opiniami biegłych sądowych, aby uniknąć podejrzenia o złe intencje.

Czas na zmianę postrzegania tego zjawiska, jakim jest alienacja (bo jest to przemoc) i od teraz ten blog do tej zmiany ma się przyczynić…

Doradzę też, gdzie w Krakowie można zasięgnąć pomocy i porady w sytuacji w jakiej zapewne nie jeden ojciec się już znalazł, albo znajdzie. Pewne doświadczenie w tej materii już mam, zatem chętnie pomogę innym…

Smok.