To oficjalne – jestem zakochana w Starym Podgórzu. Jednak nie jest to miłość nowa.

Jesienią stare uliczki i wille jeszcze bardziej pysznią się w swoim majestacie. Służy im ciepłe światło i oprawa z brązu i złota. Uwielbiam zaglądać za bramy i furtki tajemniczych ogrodów. Czasami wypatrzę ruch firanki, czasami ona mnie wypatrzy…