Ech, gdyby tak udało się pochować wszystkie auta zaparkowane na krakowskich uliczkach. Przeszkadzają w kadrowaniu i psują klimat. Tak, wiem z tym trudno zawalczyć. Jednak jest takie miejsce, w którym z uwagi na architekturę, niezwykły charakter i klimat, a nawet wręcz zatrzymany czas, parkowanie powinno być zdecydowanie zabronione. To ulica Skałeczna, a w szczególności jej odcinek od kościoła Św.Katarzyny w kierunku Skałki. Totalnie wyczyszczona z reklam i wolna od komercyjnej działalności. Cicha i spokojna. Warto uszanować tak wspaniale zachowaną przestrzeń – nie tylko dla efektu na fotografii. Może kiedyś się doczekamy…
Tymczasem, aby poczuć magię starego Krakowa, zapraszam na Skałeczną późnym, listopadowym, deszczowym wieczorem. Ja uwielbiam <3

Krakowa z duszą poszukaj również tutaj.