Tropem Smoka po Krakowie i okolicach

wyrzuć przewodnik, podążaj za smokiem

Menu Close

Kategoria: Spacer po Krakowie (Strona 2 z 37)

Na słotę

Pada. Wieje. Zimno. Na przełomie lata i jesieni bywało lepiej z pogodą. Ale ja mam jakieś zboczenie, bo wcale nie tęsknie za wakacjami. Przeciwnie, czekam na długie wieczory. Wreszcie można odpocząć od tego outdooru! 😉  Im więcej dnia ubywa, tym przytulniej robi się na miejskich uliczkach. Ciepłe światło wypełnia okna kafejek. Kołyszą się cienie latarenek i świec. Przez otwierane drzwi przenika zapach grzanego wina i szarlotki. Chce się wejść do środka, ogrzać dłonie gorącym kubkiem, posiedzieć, porozmawiać, popatrzeć na wiatr za szybą.

Mój szlak jesiennych kafejek: Zaułek Św.Tomasza, Rynek, Bracka, Stolarska.

 

That calls for a Carlsberg

Taki kontekst na Placu Mariackim.

 

 

 

9:37

Cała prawda o ŚDM

Jak tam walka o parawany nad morzem? 🙂
Pozdrawiamy z Krk: wolne miejsca w tramwajach, puste ulice, zero korków i brak problemów z parkowaniem. W skrócie wygląda to tak jak na zdjęciach: pełny chillout.

Jedyną niedogodnością może być zamknięta Smocza Jama o czym w imieniu Smoka chciałam tylko krótko poinformować. Miłego wypoczynku 🙂

 

 

Czerwiec w Krakowie

Lubię o tej porze, gdy szkolne wycieczki wracają już do domu 😉

Jeszcze przed wieczorem można przyjść na Rynek,  który wtedy łapie głębszy oddech. Kraków jest jeszcze studencki, ale już niedługo. Krakowskie kwiaciarki wystawiają miednice pełne pięknych, małych bukiecików.  Nad wieżami Bazyliki Mariackiej unoszą się jerzyki. Słychać je spod Sukiennic 🙂 Mogłabym tak długo siedzieć w fotelu i chłonąć tę atmosferę. Czas przemknie szybciej niż zwykle. Znienacka zamkną ogródek. Wyjdę spod kocyka w chłodną noc. Na Placu Szczepańskim złapię moją taksówkę. A uczucie niedosytu i tak wciąż pozostanie.

 

Skałeczna

Ech, gdyby tak udało się pochować wszystkie auta zaparkowane na krakowskich uliczkach. Przeszkadzają w kadrowaniu i psują klimat. Tak, wiem z tym trudno zawalczyć. Jednak jest takie miejsce, w którym z uwagi na architekturę, niezwykły charakter i klimat, a nawet wręcz zatrzymany czas, parkowanie powinno być zdecydowanie zabronione. To ulica Skałeczna, a w szczególności jej odcinek od kościoła Św.Katarzyny w kierunku Skałki. Totalnie wyczyszczona z reklam i wolna od komercyjnej działalności. Cicha i spokojna. Warto uszanować tak wspaniale zachowaną przestrzeń – nie tylko dla efektu na fotografii. Może kiedyś się doczekamy…
Tymczasem, aby poczuć magię starego Krakowa, zapraszam na Skałeczną późnym, listopadowym, deszczowym wieczorem. Ja uwielbiam <3

Krakowa z duszą poszukaj również tutaj.