Małe, kameralne księgarnie przestają być elementem klimatu Krakowa. Mój ukochany Pałac Spiski właśnie opróżnia półki. Księgarni wypowiedziano umowę najmu. Na Rynku został już tylko Matras i Księgarnia Muzyczna Kurant.

Jak będzie smakował kiedyś spacer tymi uliczkami, przy których zabraknie ulubionej knajpki, ogródka, księgarenki?