Każde większe miasto boryka się z problemem byle jakiego pieczywa. Jak się okazuje utrzymanie tradycyjnego wyrobu to wyzwanie.  Właściciel jednej z małopolskich piekarni żalił mi się niedawno, że brakuje mu rąk do pracy. Młodzi piekarze szukają skrótów i łatwej pracy, a wyrób oparty o naturalne składniki i receptury potrzebuje wysiłku i zaangażowania. Trzymam kciuki za tę piekarnię, tym bardziej, że rodzi się tam jeszcze mój ulubiony małopolski sernik.

Na szczęście w Krakowie z chlebem nie jest jeszcze tak źle. Kto chce znaleźć dobre pieczywo, znajdzie je właśnie w małych, regionalnych piekarniach, gdzie receptura często przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Mamy też pieczywo tradycyjne, takie z historią i odtworzoną recepturą.

Swoich wiernych zjadaczy ma, chyba najbardziej popularny w Krakowie, chleb prądnicki. Od marca 2011 r. chleb ten jest zarejestrowany pod znakiem Chronione Oznaczenie Geograficzne. Tym symbolem mogą być oznaczone tylko chleby wypiekane w granicach administracyjnych Krakowa.

Innym tradycyjnym pieczywem, ściśle związanym z Krakowem i jego okolicami, są tzw. kukiełki. Są to pszenne bułki o wrzecionowatym kształcie, które wypieka się w Liszkach. Do lisieckiej kukiełki idealnie pasuje kiełbasa lisiecka produkowana według chronionych receptur przez lokalne masarnie z Czernichowa i Liszek.

Polecam zatem wycieczkę do Liszek, gdzie można skomponować naprawdę pyszną kanapkę! W lokalnym sklepie bez problemu można kupić kawałek kiełbasy, a po godzinie 19.00 udać się do piekarni, po ciepłe kukiełki.

Smacznego!

kukielka-z-liszek liszki-piekarnia piekarnia-liszki piekarnia-w-liszkach