Wielu Krakusów na weekendowy wypad za miasto wybiera Ojcowski Park Narodowy. W sezonie jest tam naprawdę tłoczno, szczególnie, że wszyscy wybierają ten sam rejon na rozpoczęcie wędrówki. Dlatego dziś spacer polecam rozpocząć w Prądniku Korzkiewskim. Całkiem serio, spotkacie tu rusałki, elfy i nimfy.

Zanim udamy się w kierunku OPN proponuję zobaczyć kilka naprawdę urokliwych miejsc, jak chociażby Kaplicę pod Łaskawcem. Dla mnie to miejsce bardzo tajemnicze, bowiem spotykają się tu dwa światy. Z jednej strony mamy symbole religijne, jak stacje drogi krzyżowej. A z drugiej strony jest coś z pogranicza świata magii i baśni – bo jak inaczej nazwać  chyba stuletnią studnię, czy rzeczkę z mostkiem, spod którego wyglądają rusałki.. I jeszcze ten porzucony olbrzymi, stary dzwon na środku ścieżki! Haaaalo, czy jest tu jakiś producent filmowy? Mam gotowy plan zdjęciowy!

Idąc dalej wzdłuż rzeki mijamy malutkie kładki i mostki, pola oraz kolejne piękne kapliczki.  Mnie w drodze przez Korzkiew do Prądnika Korzkiewskiego zachwyciła jeszcze stadnina (pasące się na zielonej trawie konie!) ciągnąca się przez sporą część terenu – po prostu bajka…