Przyznam, że jeśli chodzi o Tatry, w to miejsce wracam najczęściej. Dziś moja Dolina Gąsienicowa.

Od lipca do sierpnia kwitnie tutaj Wierzbówka kiprzyca i to wtedy jest tutaj najpiękniej (niestety wtedy również najbardziej tłoczno). Niesamowitego uroku dodaje też kilka szałasów pasterskich. Ponadto mamy tutaj budynek Centralnego Ośrodka Szkolenia Polskiego Związku Alpinizmu (tzw. Betlejemka) oraz schronisko PTTK Murowaniec. Po informacje związane z noclegiem odsyłam na stronę schroniska.

Wycieczkę rozpoczynamy w Kuźnicach. Mamy dwa szlaki do wyboru – niebieski przez Skupniów Upłaz lub żółty przez Jaworzynkę. Jednym można wejść a drugim wrócić. Ja w górę wybieram, odwrotnie niż chyba większość turystów, szlak żółty. Jest stromy, ale bardzo ciekawy. Wejście w zależności od tego, w jakiej kondycji jesteśmy zajmuje od 1,5 do 2 godzin.

Jeśli wycieczkę planujemy zakończyć na dolinie, to proponuję chociaż krótki spacer do Czarnego Stawu Gąsienicowego (ok.30 minut). Niżej widać, czy warto.

Czarny Staw