Kto zna Myślenice-Zarabie ten pewnie zna również restaurację, o której dzisiaj napiszę. Dla równowagi w stosunku do poprzedniej recenzji, będzie to miejsce, które mogę polecić.

Gdzie zjeść na Zarabiu?

Zarabie oferuje ciekawe formy wypoczynku, ale kulinarnie już bardzo kuleje. Sytuacja nieco podobna do krakowskich Błoń, o czym pisałam tutaj. Tyle tylko, że Zarabie to typowo rekreacyjna dzielnica nastawiona na turystów, w sezonie przeżywa prawdziwe oblężenie. Dlaczego nie chcą nas tutaj dobrze nakarmić? – pytam i robię wielkie oczy.

Siedem Smaków i siedem „wow”

W tej nicości mamy Restaurację Siedem Smaków. Kiedy przyjechałam tu pierwszy raz, a było to kilka lat temu, nie spodziewałam się takiego woooow. Niejedna krakowska restauracja mogłaby się schować ze wstydu przy tym miejscu!

  1. Pierwsze wow to oczywiście kuchnia. Fajne menu, o moich faworytach będzie dalej. Oprócz standardowych pozycji pojawia się również sezonowa wkładka, z której bardzo chętnie korzystam.
  2. Drugie wow to obsługa – absolutnie profesjonalna, jak z wysokiej klasy restauracji, co zresztą rzuca się w oczy już na samym początku wizyty w restauracji.
  3. Trzecie wow to ciekawy pomysł na poczęstunek. Wiele restauracji na czas oczekiwania oferuje jakąś przekąskę. Tutaj jest troszkę inaczej – wiele razy zaskoczono mnie słodkim poczęstunkiem po daniu głównym. Nie odmawia się pysznego deseru 🙂
  4. Kolejne wow za podejście do dzieci. Można zamówić pomniejszone danie z menu głównego albo skorzystać z menu dziecięcego. Chwała za to, że mamy alternatywę dla nieśmiertelnego kurczaka z frytkami i słodkich naleśników. Spaghetti z tego menu jest obłędne! Dla dzieci przygotowano również kącik zabaw i udogodnienia w toalecie, o czym niżej.
  5. Wow, takie może nietypowe, bo po odwiedzeniu restauracyjnej toalety 😛 Cóż, krakowskie standardy, trochę już przyzwyczaiły mnie, że pewne rzeczy są w restauracyjnych toaletach nieosiągalne. A tutaj znów miłe zaskoczenie. Wszystko, jak w miejscach najwyższej klasy, począwszy od zachowania czystości, poprzez różne przybory toaletowe, aż po przewijak a nawet fotelik naścienny, z którym pierwszy raz spotkałam się właśnie tutaj. Naprawdę brawo!
  6. Szóste wow dla działalności dodatkowej i wielkiego serca. To po lekturze dyplomów i podziękowań, które wiszą na ścianie.
  7. Na koniec proponuję jeszcze zajrzeć do kuchni. Zaplecze na tip-top a w nim kucharze w wysokich czapkach kucharskich. To jest widok na siódme wow!

Restauracja Siedem Smaków, Zarabie

Konkrety

Co zamówić? To co lubisz! Moi faworyci to flaczki, zupa pomidorowa, polędwiczki wieprzowe z borowikami, pstrąg smażony, pierogi i placki ziemniaczane. Do tego dorzucam wszystkie domowe ciasta, deser z bezą przez który padła pewnie niejedna dieta i naleśniki na słodko. No i genialne rzeczy, które pojawiają się jako menu sezonowe, np. zupa dyniowa, którą chciałam odtworzyć w domu, ale nie dałam rady, czy genialne pierogi z owocami.

Restauracja Siedem Smaków, Zarabie

Restauracja Siedem Smaków, Zarabie

Co z barem przy parku?

Świetnym pomysłem było umieszczenie, na tyłach restauracji i w bezpośrednim sąsiedztwie parku, baru na świeżym powietrzu. Można tu było zamówić na przykład kawę, lody czy naleśniki. W ubiegłym roku bar chyba był zamknięty. Mam nadzieję, że nie zrezygnowano z niego, bo idealnie spełniał rolę miejsca na szybką przekąskę. Poza tym było tam po prostu przyjemnie – miejsce na luzie i przyjazne klientowi. Mam nadzieję, że w tym sezonie powróci.

 

Restauracja Siedem Smaków

32-400 Myślenice – Zarabie
ul. Zdrojowa 1A

Menu