Pierwszy dzień wielkanocnego postu jest dniem idealnym na kulinarną notkę. W dodatku dziś będzie o najbardziej wygłodniałym rejonie miasta.

Niby łąka a nie ma się gdzie wypasać

Mowa o Błoniach, ale także o sąsiadującym Parku Jordana. To tutaj się spaceruje, biega, jeździ na rolkach, ugania za dziećmi lub psem. Od lat zastanawiałam się, dlaczego ci wszyscy ludzie skazani są na osłabienie spowodowane nagłym spadkiem glukozy (jak ja tego nie lubię!). Aż wreszcie wyrosło nam tutaj trochę dobra kulinarnego.

Włoska restauracja

W temacie włoskiego jedzenia w Krakowie ciągle dużo się dzieje. A ja bardzo się z tego cieszę. Jednocześnie do nowych miejsc podchodzę ostrożnie, bo to chyba najczęściej psuta kuchnia na świecie. Inaczej było z Restauracją Focha 42 przy alei Ferdynanda Focha. I to tutaj zapraszam dzisiaj.

Konkrety

Naprawdę fajne całe menu. Jednak ja to miejsce pokochałam za owoce morza. Polecam wszystkie zaczynając już od przystawek. A najmocniej świeże mule duszone w śmietanie. Genialne! Co do innych dań muszę jednak przyznać, że zaskoczyła mnie wielkość porcji. Pierwszy raz przy zamówieniu makaronu byłam zdziwiona, że jest tak mało… Gdyby nie przystawki wyszłabym głodna! Podczas kolejnych wizyt było podobnie, więc taka wielkość porcji jest niestety standardem.

Za co jeszcze lubię i trochę nie lubię

Focha 42 polubiłam za atmosferę tego miejsca, świetliste wnętrze, dużą przestrzeń, gwar, luz. Na tle tych kulinarno-wnętrzarskich ochów i achów dość słabo prezentuje się obsługa restauracji. Jest delikatnie mówiąc niemiła i niezbyt uczynna. Za każdym razem trafiałam na pełne obłożenie. Obsługa nie nadążała ze sprzątaniem i zbieraniem zamówień. A pod kuchnią rosła sterta brudnych naczyń. Trudna sytuacja dla kelnerów. Podobnych opinii można znaleźć więcej w sieci. Czyżby właściciel tego nie widział? Halooo, potrzebny jest dodatkowy personel!

Dzieci

Focha 42 to miejsce idealne na obiad z dziećmi. Wypadałoby teraz zachwalić specjalne dania dla dzieci, ale nie, ja o czymś innym napiszę ;p Zwykle w restauracjach panuje jako taki spokój, w niektórych miejscach wręcz trafia się na uroczystą ciszę. A tutaj jest taki cudowny gwar, w którym gubi się dziecięca ekspresja 🙂 Rodzice docenią ten luz. W środku znajduje się również specjalny pokój zabaw dla dzieci a w ogródku fajnie urządzony plac zabaw. Mogę się przyczepić do miejsca ulokowania przewijaka – naprawdę dziecku też należy się intymność.

 

Focha 42

Aleja Ferdynanda Focha 42, Kraków

Menu tutaj